W oczekiwaniu

Bo zgodzi się pan chyba, że gdy ktoś się z kimś umówi, a chciałby się z nim spotkać, będzie przychodził każdego dnia, o tej samej godzinie, w miejsce, w którym się kiedyś spotykali. Jakby samo miejsce było w stanie sprawić, że ten ktoś przyjdzie. To jest złudna wiara, że miejsca są trwalsze od czasu i śmierci.
- Tego nie wiem - powiedział. - Czekanie jest w nas czymś stałym. Często, wie pan, nie uświadamiamy sobie tego, że od urodzenia do śmierci żyjemy w stanie oczekiwania. A on prawdopodobnie przywiązał się do tej kawiarni, do tego stolika. To są nieraz silniejsze przywiązania niż do drugiej osoby.
Nic nie powiedziałem. Po prostu nie rozumiałem, że można się przywiązać do kawiarni, nie mówiąc już - do stolika.

Wiesław Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli